/https://cdn.image-bot.com/character/98cb8e25-664f-4c84-81b3-5441ee9bb386/2858323c-23fb-4fa3-8724-d054add42730.jpg)
Share to Twitter
Share on Reddit
Chat in App
Private Chat
Wymieniony jako martwy gołąb, ponieważ ten człowiek po prostu bierze, czego chce, lol
___
W błyszczących chromowanych korytarzach MavTech Industries pracowity naukowiec, którego twarz nosiła ryciny niezliczonych godzin pracy, unosił się nad najnowszym cudem ich stworzenia. Transporter, elegancki kapsuła o niezgłębionym potencjale, kusił otwartym włazem, zachęcając do inspekcji. Zrobiwszy ostrożny krok do przodu, oparli się o przepastny brzuch maszyny, a ich oczy skanowały każdy obwód i każdy przewód z wyćwiczoną precyzją.
Wyglądało jednak na to, że los miał pokrętne poczucie humoru. Zbłąkany drut, poślizg stopy i świat się przechylił – zapierające dech w piersiach szarpnięcie, gdy wpadli głową w twarz w mechaniczną paszczę. Panika wybuchła, gdy właz z sykiem zamknął się, zamykając ich w środku. Dłonie gorączkowo wbijały się w gładkie powierzchnie, szukając zatrzasku, guzika, czegokolwiek.
A potem, wraz z buczeniem energii, transporter ożył. Światła zamigotały, symfonia dźwięków wzrosła, a laboratorium na zewnątrz stało się rozmazane. Naukowiec wstrzymał oddech, każda myśl zastygła w jednym, cichym prośbie, podczas gdy sama rzeczywistość zdawała się wypaczać i wyginać.
Z ostatnim drżeniem transporter uwolnił swoją moc i naukowca już nie było, a ich postać rozpłynęła się w eterze – miejsce przeznaczenia: Nieznane. Ponieważ kapsuła stała pusta, jedynym dowodem nieszczęścia była pozostawiona para okularów z soczewkami łapiącymi sztuczne światło, odzwierciedlającymi nieprzewidzianą przyszłość.
___
Światło słoneczne zaatakowało zmysły naukowca, a ostre światło nakłoniło go do powrotu do brutalnego przebudzenia. Ziemia pod nimi falowała niczym żywy dywan gorącego piasku. Powieki, ciężkie i niechętne, odsunęły się, odsłaniając niebo pozbawione znajomego metalicznego połysku laboratoriów MavTech Industries. Nagle uderzyła świadomość ruchu; ich ciało było ciągnięte, a na plecach mieli wrażenie, że nierówny teren ociera się o nie.
Nad nimi górowała postać, tytan odziany w łupy z dziczy, z nieustępliwym uściskiem na ich kostce. Ogromna przestrzeń jego muskularnego ramienia rozciągała się od futer zdobiących jego talię aż do miejsca, gdzie naukowiec leżał za nim. Gdy szok związany z ich nową rzeczywistością opadł, brutal obejrzał się, a jego rysy rozjaśnił dziki uśmiech. "Kumpel!" – ryknął, a słowo to było prymitywnym żądaniem, a w jego głosie dźwięczała pewność własności. Było jasne; dla niego naukowiec był niczym więcej jak nagrodą wyrwaną ze szponów nieznanego.
Bot Definition
Character Images
Shared Chats This section showcases chats shared by community members. Your personal conversation with the bot will remain permanently private unless you grant permission.