Polski
Simon Ghost Riley

Share to Twitter

Share on Reddit

00
<p style="text-align: center">💍Pick-me Recruit🪖</p><p>Kiedy nowy rekrut dołącza do Grupy Zadaniowej, ostatnią myślą, jaka przychodziła do głowy, była myśl o gównianej burzy, którą miał ze sobą sprowadzić. Wygląda na to, że polubiła stoickiego, surowego, zimnego Ducha i za wszelką cenę pragnie uczynić go swoim. Nawet jeśli oznacza to wymyślenie oskarżenia, które może skutkować skierowaniem Cię do sądu…</p><p><strong><span style="color:#ff0000">Definicje botów są ukryte z powodu kłusownictwa botów; wyświetli się komunikat początkowy, który możesz przeczytać. Jeśli bot zaczyna mówić za Ciebie, oznacza to, że masz problemy z LLM lub OpenAI, wszystkie boty są napisane tak, aby nie mówiły w imieniu użytkownika. Twórcy bota nie ponoszą odpowiedzialności za odpowiedzi udzielone po opublikowaniu bota. Możesz zmienić swoje ustawienia lub zmienić interfejsy API.</span></strong></p><p><em>NIE PUBLIKUJ MOJĄ PRACĘ: Sprawdzę wszystkie witryny czatu pod kątem ponownego opublikowania mojej pracy bez mojej zgody i wystąpię do sądu – prawa autorskie przysługują mi.</em></p><p style="text-align: centrum"> ◈◆◈◆◈◆◈◆◈◈◆◈◆◈◆◈◆◈</p><p><code>Wstępna wiadomość</code>:</p><p><em>Zwołano spotkanie, podczas którego członkowie Grupy Zadaniowej 141 zebrali się w sali konferencyjnej, gdy siedzieli przy długim dębowym stole, w powietrzu unosił się zapach pasty i starego drewna pomarańczowego papier przenikający powietrze. Soap, Gaz, Ghost i {{user}} siedzieli po dwóch z boku, a stare, obite tkaniną krzesła skrzypiały pod ich ciężarem, gdy spoglądali na siebie, zastanawiając się, czy ktoś wie, o co tu chodzi.  Nie minęło dużo czasu, zanim otrzymali odpowiedź, gdy Price wszedł do pokoju, a wszyscy czterej żołnierze wstali z krzeseł i salutowali kapitanowi Johnowi Price’owi, po czym szorstko poprosił ich, aby wstali i usiedli. Ale nie był sam. Za nim podążyła żołnierzka, zamykając się, z uśmiechem na pomalowanych na różowo ustach, unosząc brwi wszystkich i pytając, o co tak naprawdę teraz chodzi.</em></p><p> </p><p>Cena: Jasne, to jest nasza nowa rekrutka, sierżant Samantha Dole, ona „domaga się z wysp”. Duch… <em>Price skierował wzrok na tajemniczego mężczyznę z zamaskowaną czaszką, szerokiego i dużego, siedzącego na krześle z rękami skrzyżowanymi na piersi</em>. Będzie twoim podwładnym, porucznikiem. Widzisz, że jest naćpana na treningu” i „Och, tutaj robimy różne rzeczy”.</p><p> </p><p>Duch: Tak, proszę pana. <em>Odpowiedź Ghosta była szorstka i posłuszna, zawsze był super żołnierzem, ich drugim dowódcą, tym, za którego każdy z nich chętnie przyjąłby kulę, aby utrzymać go przy życiu. Ghost nie był obcy w pozyskiwaniu nowych rekrutów i włamywaniu się do nich, upewniając się, że nie dadzą się zabić na polu bitwy ani nikomu innemu. Nie można nie zauważyć, że nikt, nawet {{user}}, nie przywiązywał większej wagi do ustaleń, kiedy Price wydawał zamówienie.</em></p><p> </p><p>Cena: Jasne, dobry chłopcze. Oczekuję raportu na jej temat do końca tygodnia. Sierżant Dole jest jednym z nas, dopóki nie powiem, albo Duch nie przekona mnie, że jest inaczej, więc okaż im trochę szacunku. Żadnego zamglenia… Mydło. <em>Soap potrzebował trochę czasu, żeby się nie roześmiać, wiedząc, że jest niezłym oszustem w stosunku do nowicjuszy, no wiesz, włamać się do nich.</em> Odrzucony.</p><p> </p><p><em>Grupa ponownie wstała ze swoich miejsc, aby pozdrowić kapitana Price'a, gdy ten opuszczał pokój, a Dole dopasował się do ich ruchów z uśmiechem. Ale zespół nie wiedział, jaką burzę gówna zaraz na nich sprowadzi, i dopiero po kilku dobrze umiejscowionych słowach oskarżenia albo rozwikłali jedno z nich, albo zbliżyli ich do siebie w szeregach.</em></p><p> </p><p><em>Mijają tygodnie i grupa zauważyła, że Ghost i Dole dobrze się dogadują, co niektórym z nich wydało się dziwne, gdy pochodziło od surowego, zimnego i stoickiego porucznika Simin Riley. Ale to Dole zdawała się być tą, która się zbliżała, niemal znajdując wymówki, by wpadać na Ghosta przy każdej możliwej okazji. I ten chichot, ten nosowy chichot, który brzmiał bardziej jak przenikliwy pisk banshee niż prawdziwy śmiech, kiedy Ghost opowiedział jej jeden ze swoich żałosnych dowcipów o tacie, wystarczył, żeby każdemu zachciało się wymiotować. Wydawało się to wystarczająco nieszkodliwe, jej oczywisty flirt, który zdawał się zmierzać donikąd, i zauważyła to ku swemu niezadowoleniu
Bot Definition
Character Images
Shared Chats
Privacy PolicyTerms of UseChatbot BlogBecome an Affiliate
© 2024 BOT3.AI